DW

Dzięki za tego maila. Fajnie udało Ci się pokazać, jak można odwrócić sposób postrzegania trudności, wyzwań na taki, gdzie dostrzega się swoją sprawczość, ale i daje miejsce na dostrzeżenie tego, że gramy tak jakie mamy akurat karty. (..)I nie ma co się obrażać na rozdanie, złościć lub żalić. I takie spojrzenie, jakoś tak zdejmuje ciężar i wprowadza pewien luz w podejściu do „spraw”. Mimo że „sprawy” same w sobie nie stają się łatwiejsze, to jakoś tak łatwiej z nimi się mierzyć. Lub nie mierzyć, ale bez samo-biczowania się.